Kontakt
Galeria
Kukielka
Piekarnia
Oferta

Bułka kukiełka


“Kukiełka - regionalne określenie okrągłej lub podłużnej bułki, często ze słodkiego ciasta.”

(Słownik języka polskiego,PWN)
Nazwa tej bułki pojawia się z końcem XV w wraz z nadaniem kolejnego przywileju cechowi piekarskiemu w Krakowie przez Jana Olbrachta. Funkcjonowała na terenie południowych obszarów Polski, głównie małopolski, do poczatku XXw. Z czasem “kukiełką” okreslano różne rodzaje pieczywa. Np na Ziemi Sądeckiej było to wielkie ciasto drożdżowe , słodkie z dodatkiem rodzynek i przypraw korzennych, plecione z kilku grubych warkoczy, ozdobione z wierzchu wężykami i guzkami z ciasta, posypane cukrem. Miewała ok. metr długości i wagę 6-8 kg. Pieczono je jako dar matki chrzestnej dla dziecka na tzw. wiązowiny i pierwszą rocznicę urodzin. Na kolejne urodziny dziecko otrzymywało kukiełki małe. Przy pierwszych urodzinach kładziono kukiełkę obok dziecka aby rosło zdrowe i silne. Następnie rodzice, chrzestni i krewni ciasto dzielili i spożywali. W gwarze babiogórskiej kukiełka to bułka w kształcie osoby z ciasta drożdżowego.
Jedynie w Krakowie i jego okolicach kukiełką nazywano bułkę o podłużnym kształcie wypiekaną z ciasta chlebowego.

O popularności bułki-kukiełki niech świadczą przysłowia, których dawniej była częstym “bohaterem”:

Chleb stracisz, a kukiełki nie znajdziesz. (wspólczesnie:Chleb stracił, a bułki nie znalazł).

Jesteś poseł, ale po kukiełki(tz. posyłany po bułki).

Dla przyjaciela najlepiej kukiełkę kupić, bo jeśli mu się nie podoba, tedy ją sam zjesz.

Nie zasłaniaj, boś nie miechowska kukiełka
( w Miechowie wypiekano kukiełki“przeżródki” z porowatego, przejrzystego ciasta).

Jedyną tajemnicą wypieku kukiełki jest sposób wyrobienia ciasta. Musi byś dobrze “wymasowane”.
To tajemnica jej pulchności, czy “przeżroczystości” ciasta z której słyneli niegdyś mistrzowie miechowscy.

Dlatego potrzebny jest ten wentylek na górze. Zapobiega rozsadzeniu ciasta przez gazy podczas pieczenia. No i to taki element ozdobny - znak rozpoznawczy kukiełki.

“Świadomość istnienia tych i innych produktów jest z pewnością pierwszym krokiem w odkrywaniu nas samych, kulturowego bogactwa Małopolski, której nikt i nic nie będzie w stanie podrobić ani ukraść.”